![]() |
| Takie tam rozmowy, wymiany poglądów etc. nic szczególnego. i Hazet. |
1szą bitwę graliśmy tak:
-ja (IG) z Lost and the Damned.
-Hazet(SM) ze Space Wolves
-Chrzan (Tau) z Tyrkami
Scenariuszem była anihilacja. Wygrałem rzut na rozpoczęcie, rozstawiłem się tak jak to zaraz zobaczymy na zdjęciu, lecz została mi ukradziona inicjatywa.
![]() |
| Moje rozstawienie, widać tylko kawałek Hydr na dole. |
![]() |
| Rozstawienie Lostów bez 2 składów infiltrujących Traitorów. |
![]() |
| Infiltrująca dziesiątka Traitorów. |
Jak już pisałem oponent-OSaw ukradł inicjatywę, więc zaczął. I to z niezłym skutkiem, bo spadła Chimera CCSu, wszystkie melty z tegoż, więc został tylko Comander, i kilku Gwardzistów z Plutonu.
Ja w mojej zabiłem jedną ikonę ze składu przy tej centralnej powiedzmy elektrowni, i Rhinosa na lewej z 5cioma Traitorami w środku. Dodatkowo spadło z 2 gości ze składu w infiltracji po prawej. To co mnie ucieszyło, to to, że nie zdali liderki po utracie dwóch członków składu i zaczęli sobie biegać, i tak przez 2 tury aż nie dostali kolejnego wounda i nie mogli się zebrać. Ogólnie moim planem na bitwę było zabić ikony, albo chociaż te kluczowo położone.
![]() |
| Sytuacja po 1szej turze, widać uciekających w popłochu Traitorów i brakuje Chimery CCSu. |
W kolejnej turze Lości kontynuowali ostrzał, ponieważ Demony nie kwapiły się na stół. Jedynie Bloodlettersy pojawiły się po prawej stronie i zaszarżowały Chimerę PCSu i zniszczyły ją. Spadło kolejnych kilku gwardzistów z plutonów i to chyba na tyle, możliwe, że w tej turze Chimera z flamerami dostała immobila od Lemana Exterminatora.
Ja w swojej 2giej strzelałem do składu na prawej, do Defilera (2 peny-1 i 2 co z radością przyjął posiadacz Demonic Possesion). Wybiegłem też PCS z flamerami z Chimery do terenu na środku z zamiarem spalenia składu stojącego zaraz za nim. Aha i odstrzeliłem kilka Bloodlettersów z prawej strony.
W następnej turze weszły Seekery ale Fiendy jeszcze nie. Seekery spadły przy ikonie na prawej za impasem, co zaraz będzie widoczne na zdjęciu. Bloodlettersy szarżują Hydry i szejkują obie bodajże, Defiler zabija pewnie kilku kolejnych zwyklasów, Seekery postanawiają poczekać na Fiendy. Zaczął się też ruch z lewej strony bo Leman i Defiler przemieściły się w przód a za nimi ikona której niestety nie mogłem ostrzelać, bo kampiła za Exterminatorem. Skład na prawej podbiegł pod impas i nie mogłem już strzelać.
We własnej turze spaliłem skład na środku, odstrzeliłem ostatecznie Bloodlettersy, z Hydr zabiłem uwaga jednego Seekera, i to z Heavy Boltera, a nie Autosów, wiec luz. Defiler znowu chyba przyjął jakiegoś szejka i go zignorował. W tej turze przez to że skład z Autosami nie miał za bardzo do czego strzelać, ruszył się on trochę w lewo.
W kolejnej turze weszły Fiendy i spadły przy ikonie na lewej, z prawej strony z zamiarem ataku ustawiły się Seekery. Ze strzelania chyba nic mi nie zeszło, Fiendy bez problemu doszarżowały do składu po lewej przy Chimerze, z perspektywy czasu widzę, że powinni zostać gdzie stali. Fiendy zjadły wszystkich procz Komisarza i 3HWT. Seekery natomiast zostały w szczerym polu, bo nie doszarżowały do plutonu.
Ja w mojej miałem plan taki-rozwalić Seekery na openie, zaszarżować Commanderem z fistem na Lemana, spalić skład za Lemanem. Niestety plan się hm rozpadł. Flamery na ruch przez ciężki rzuciły 2 i 1!!! brawo. Fist doszedł, ale dopiero wtedy przypomniało mi się, że to nie fist marynowy tylko IG z S6. Seekery zostały chyba 2 czy 3. Ogólnie nic nie poszło po mojej myśli, no ale tak bywa. Fiendy dokończyły pluton.
W kolejnej turze wszystko się niestety wyjaśniło. Fiendy szarża na drugi pluton i jeden na Hydre, Seekery na skład z flamerami, Defiler na Commandera. Commander spadł, Flamer PCS spadł, Fiendy wygoniły za stół pluton i rozwaliły Hydrę. W swojej tą jedną ostatnią Hydrą strzeliłem nie wiem nawet gdzie bo to bez znaczenia.
Ogólnie szczęście chyba nie było po mojej stronie, ale co zrobić błędy też były. To dopiero 1szy mój turniej Gwardią i i tak jestem zadowolony. Skończyło się 18-2 dla OSawa. W następnej notce, pewnie jutro minirelacja z reszty turnieju i opowieści Chrzana i Hazeta. Mini, bo tylko w pierwszej bitwie pamiętałem o robieniu fotek, ogólnie 2ga bitwa też była mini.
Co do rozpiski, to czegoś mi w niej brakowało, ale sam nie wiem czego, więc ciężko też mi określić co bym zmienił. Będę musiał to przemyśleć, chociaż słowa OSawa na początku były ciut demotywujące-"co tym IG stworzyć na 1000p dobrego". Trzeba rozpiskę przemyśleć i ewentualnie coś wymienić. Zobaczymy.
Aha, a co do samych Lost and the Damned, to bardzo ciekawa armia. Pierwszy raz z nimi grałem i naprawdę mi się spodobali. Tymbardziej cieszy to, że żeby nimi grać potrzeba by mi dokupić trochę demonów, jedną dziesiątkę Gwardzistów i trochę ją pokonwertować na ikony etc. Do tego jakieś HQ i można zacząć się bawić. Kto wie może za jakiś czas.
Pozdro Knade!








Tutaj oponent.
OdpowiedzUsuńDzięki za grę i zapraszam na następne turnieje ;)
A co do lostów to naprawdę polecam, dużo się nie płaci a można w dowolnym momencie podziałać w CC jak Ci się strzelanie znudzi.
Siema i dzięki również. ;) no ci losci bardzo spoko sam planuje kupic troche demonicznego wsparcia. Sama gra nauczyla mnie kilku rzeczy o ktorych kapnalem sie dopiero pozniej wiec tych bledow sprobuje juz nie popelnic ;d
OdpowiedzUsuń