sobota, 11 sierpnia 2012

Bliżej ideału

Witam, dzisiaj poszliśmy z Chrzanem na turniej... Byliśmy tylko my. Nie załamało nas to jednak na tyle, żeby się zawinąć stamtąd, więc stwierdziliśmy, że zagramy bitewkę. Armie na 1500, scenar- 4 znaczniki, rozstawienie bodajże Hammer and Anvil (to po krótkich krawędziach). Chrzan zagrał dość nietypowo, bo na dużej ilości BattleSuitów ale bez HSu i 'dosojuszował' Eldarów (Farseer, Herlaki i Jetbiki) Taka rozpiska została przeze mnie wystawiona:


Company Command Squad 4x Plasma Rifle, Chimera

Psyker Battle Squad (x7) Chimera

Infantry platoon
Platoon Command Squad 4x Meltagun, Chimera
Infantry squad Autocannon, Chimera
Infantry Squad Autocannon, Chimera

Infantry Platoon
Platoon Command Squad 4x Flamer, Chimera

Infantry Squad Autocannon
Infantry Squad Autocannon

Vendetta Gunship

Manticore Rocket Launcher Hull Heavy Bolter

Leman Russ Battle Tank Hull Heavy Bolter

Leman Russ Exterminator Hull Heavy Bolter, Heavy Bolter Sponsons

I co mogę powiedzieć? Z-A-J-E-B-I-S-T-A. Naprawdę. Świetnie się spisała, wszystko idealnie współgrało, niczego nie było za dużo, niczego za mało. Na przykład usilnie wystawiany przeze mnie skład do CC ostatecznie chyba odejdzie w niepamięć, przynajmniej na trochę. Wymiotła Tau za stół przy stracie 5 Chimer. Fakt, że ogólnie szczęście mi sprzyjało, ale i tak rozpiska świetna.

Potem grałem z Maestro, bo nie chciało nam się z Chrzanem znowu razem grać. Grał DE, rozpiska dość typowa jak na DE, z Razorwingiem ale i z sojuszem w postaci Eldarów (znowu Farseer, Herlaki, Jetbiki i Warp Spidery). On chciał potestować rozpę na turniej na 1666, więc dorzuciłem 3 Psykerów i Vendettę drugą.
Znowu 4 znaczniki, ale rozstawienie-Dawn of War. Wygrałem zaczęcie i zacząłem, co wyszło mi na dobre nawet mimo gry na znaczniki. Znowu rozpiska zjadała ze stołu wszystko. Jedyny problem miałem z Herlakami, bo przerzucane 2+ skutecznie mnie wkurzało, ale kilka triczków typu tank shock pojedynczych modeli z covera i focusowanie ich wyszło mi na dobre.

Ogólnie, Vendetta na plus i to ostro, nauczyłem się wreszcie grać IS nie tylko blobowanymi, a taki błąd często kiedyś popełniałem. Tak samo jak wystawianie składu do CC. Teraz myślę, że nie jest mi on potrzebny i nie będę go na razie używał. Leman Exterminator z 3xHeavy Bolcem jest teraz świetny na wszystko, bo i pestkuje i glanuje pojazdy, i niszczy i inne.
Psykerzy też niby stracili ciut, bo teraz poniżej 25% nie można się dopiero zbierać, ale i tak używam ich do takiego odpychania od siebie jednostek.
Jeśli chodzi o samą moją grę, to coraz bardziej ogarniam granie tą masą czołgów i figur co bardzo mnie cieszy, nie zastanawiam się już AŻ tak długo co i jak robić.
Pozdro, Knade.


poniedziałek, 6 sierpnia 2012

alianty, specjale, turnieje i IG

Witajcie, dziś będzie w miarę krótko, ale na temat dla odmiany. Otóż przedwczoraj byłem na turnieju na 1850 pkt i chciałem podzielić się kilkoma przemyśleniami. Ogólnie to zająłem 9/18 miejsce, więc nieźle jak na chyba trzeci czy czwarty turniej IG.

Pierwsza sprawa- sojusze. Trochę zweryfikowałem swoje podejście do nich. Nadal nie podoba mi się sojuszowanie Orków z każdym (prawie) i tym podobne kwiatki, ale ogólnie, to sądzę, że może to wnieść trochę ciekawych nowości do gry. Tym bardziej, że okazało się, że nie tworzy to aż tak przegiętych combosów. Sam zacząłem kminić co fajnego do IG można sobie 'dosojuszować'.

Druga, męcząca zawsze sprawa-specjale. Byli dopuszczeni i też sądzę, że tak być powinno. Sam na ogół nie gram na specjalach, bo aż tak tego nie lubię a do tego nie mam ich wielu (i to sensowych).

Co do scenariuszy, to zauważyłem, że strasznie nie lubię grać Relic. Może dlatego, że grałem tylko dwa razy ten scenar i jeszcze ani razu nie zaczynałem.

Co do wcześniej wspomnianego 'dosojuszowania' czegoś do IG to coraz poważniej myślę o Rune Prieście i 10 Grey Hunterów w Drop Podzie, albo Librze z Blood Angelsów i składzie 5 Scoutów z snajperkami i 1 miską w infiltracji. Można zauważyć, że oba alliesowe troopsy nie tyle mobilne, co wyposażone w zdolność pojawienia się dużo dalej niż własna strefa rozstawienia (infiltracja i drop pod), a tak się składa, że w Relikcie przeciwnik zgarnął go w 1szej turze właśnie scoutami, a w 1szej bitwie z Necronami, po stronie przeciwnika były znaczniki warte 4, 3 i 3 a po mojej te gorsze-mniej warte. Też fajnie by było móc się tam pojawić. Sam nie mogłem z moich sił nic tam wysłać, bo parło na mnie 18 (słownie: osiemnaście) Wraithów.
pozdro, Knade!

piątek, 27 lipca 2012

Projekt konwert

Witajcie, właśnie jestem w trakcie konwertowania masowego na kolejny turniej. Wziąłem się za siebie, i zrobiłem już 3 Rough Ridersów z cold onesów od DE i mam już 4 Psykerów z Empire Flagellantów. Co muszę przyznać, to że o ile RR nie są aż tak kozaccy jak mogliby być (zaraz zobaczycie dlaczego), to Psykerzy z Flagellantów wychodzą po prostu pięknie.
Bez pitolenia:
Jak widać, nie są jeszcze pomalowani, ale jestem z nich naprawdę dumny.

Trzeci RR wygląda tak samo, dlatego go nie ma. Ogólnie to wyglądają w miarę, ale efekt psuje brak malowania. Co do tego co pisałem wcześniej o cold onesach, to niestety są to staroedycyjne stwory, co widać. Ale kupiłem ich bardzo tanio więc nie żałuję, a jak na stole mi się spodobają nie tylko wizualnie, to kupię jeszcze piątkę, tym razem najnowszych, bo trzeba przyznać, że są ładniejsi.
W drodze jeszcze dwóch jeźdźców i 5 Psykerów.
Pozdro to tyle na dziś,
Knade

niedziela, 22 lipca 2012

Turniej + przemyślenia kolejne

Witam, trochę czasu nic się tu nie pojawiało. Między innymi przez pracę i związany z nią brak czasu, a przecież jest jeszcze dziewczyna, znajomi, życie. Ale dzisiaj postaram się zrelacjonować krótko ostatni turniej i podzielić przemyśleniami co do Gwardii w 6 edycji już nie tylko 'na sucho'.
Tak więc byliśmy z Hazetem na turnieju w Bardzie, format 1500pkt. Rozpiskę wstawiałem bodajże ostatnim razem więc nie przytaczam.
1szą bitwę rozegrałem z Sisterkami, anihilacja, dawn of war. Przeciwnik Ajax. Coś w tym stylu:
Ksiądz
5 assasinek
2x zwykłe siostry w rhino
2x skład z meltami w rhino z outflanku
retributorki z heavy bolterami
bastion z quadd gunem
seraphimki
exorcist
exorcist
Wygrałem rzut na rozpoczęcie i wziąłem stronę gdzie były dwie ruiny po bokach i las na środku. W strefie Ajaxa jedna ruina, jakiś impas i coś dziwnego daleko z boku. Ustawiłem się w linii w miarę równomiernie, bo nie wiedziałem jak będzie wyglądało wystawienie SoB. Manticore za ruiną po prawej w rogu, Lemany dość centralnie z dobrym widokiem, po plutonie na każdą stronę.
Zacząłem od niszczenia Exorcistów i muszę przyznać że poszło nieźle bo nie było ich w 2 turze a w 1szej jeden miał już immobila za impasem. Później stopniowo eliminowałem resztę. Z flanek wyszły melty, tracę Manticorę i 1 Chimerę z tych składów, ale Manticore i tak już zrobiła swoje, a Chimer miałem pod dostatkiem, więc strata nieduża. W następnej niszczę skład po jednej, a po drugiej nie udało mi się zniszczyć ale zastawiłem go tak, że nie mógł się ruszyć i później się to przydało. Dalej Ajax spalił mi z pół plutonu ja mu oddawałem i w końcu reszta tego plutonu szarżuje i niszczę ten 2gi skład z meltami bo po emergency disembarku siostry musiały iść w ich stronę. W końcu został mu tylko bastion z retributorkami, którego nie miałem za bardzo jak ruszyć, a i cel zawsze był lepszy pod ręką. Wynik 20-0 dla mnie.

Kolejna bitwa Osaw, Lości, scenar relikt, Hammer and anvil.
Czempion
10 traitorów laska ikona
5 traitorów ikona
5 traitorów ikona
5 traitorów melta ikona rhino

5 traitorów melta ikona rhino
Leman exterminator laska
Leman exterminator laska
6 Fiendów
Seekersy
10 Bloodletterów
10 Bloodletterów
Chariot
Chariot
Ostatnim razem zdarzyło mi się z Osawem przegrać, po czym doszedłem do wniosku że Lości są ciężcy dla IG moim zdaniem. Tym razem było jeszcze ciężej, bo rhinosy i 5tki traitorów w infiltracji stawiały ikony w odległości 18 cali ode mnie, a przy przyspieszonym wchodzeniu rezerw ciężko było coś z tym zrobić. Popełniłem mały błąd bo nie udało mi się zniszczyć rhinosów które były najbliżej i Demony zaczęły spadać w niewyobrażalnym tempie, z niewyobrażalną mocą. Średnio miałem co począć, więc mozolnie wyciągnąłem 2-18, co przy sposobie liczenia punktów za ten scenar uznaję na koniec za mały sukces, bo udało mi się w ostatniej turze przeżyć warlordem i wyrzucić Osawa z mojej strefy. Cud.

Ostatnia bitewka, Nekroni, ksywki gracza nie pomnę, ale nowy jestem mam nadzieję że wybaczy, bo bitwa miła acz bolesna. Rozstawienie trójkątne, znaczniki. Rzuciliśmy 4.
Stół podzieliliśmy jakoś dziwnie, przez co jak wybierałem stronę pomierzyliśmy jakby stół był mniejszy i wybrałem złą stronę. Ale nie chciało mi się już tego zmieniać, bo przenoszenie miliona figur nie do końca mnie bawi, a nie miałem też jakieś spiny na wygraną na tyle. Rozpiska to coś takiego:
Lord na desce
Lord na barce
z 10 Wraithów
scaraby dość dużo
3 Spidery
Anihilation Barge
Anihilation Barge
5x warriorzy z Cryptekiem
5 immortali z rezerw
5 immortali
3 Deski
chyba tyle
Pierwsza tura poszła mi dosyć dobrze, bo zdjąłem wszystkie scaraby na prawej flance, i trochę obiłem przy tym plackiem spidery. Zdjąłem 2 hull pointy z 1 barki tej HS, co chyba jak myślę było stratą strzałów, mogłem we Wraithy walić. Aha, no i podjąłem pierwsze próby zniszczenia wspomnianych Wraithów, aczkolwiek nie ostatni raz w tej bitwie zdały 100% sejwów. Nekroni w swojej dużo nie zrobiły bo w sumie dopiero brnęły do mnie. Kolejna moja tura przyniosła chyba całkowicie nieudane strzelanie do Wraithów i zdjęcie Spiderów z tego co nie widziało tych pierwszych. Mogłem podjechać Lemanem i próbować je ruszyć, ale no nie pomyslalem o tym. Potem dużym składem z jednej strony przetaczałem się do jego strefy rozstawienia po linebreakera, a po drugiej waliłem we Wraithy. Bezowocnie. No i Lord przegonił mi 1 skład, ale to akurat mniejszy ból. W kolejnych turach było już z górki, nic nie było w stanie zmusić Wraithów do oblewania invów, więc zjadły mi pół armii, a potem resztę. Został mi Leman i 1 czy 2 składy, w tym 1 w strefie przeciwnika. Wynik znowu 2-18. Trochę się wkurzyłem, bo nie poszło tak jak miało w tej bitewce, ale co zrobię było przyjemnie czegoś się nauczyć. Kolejny błąd zrobiłem łącząc bezmyślnie ISy, z przyzwyczajenia do 5 edycji. No i mała wieś wyszła, jak na 2 rzuty w ostatniej turze z coverem na 3+ nie zdałem żadnego i straciłem znacznik -.-.

Teraz czas na upragnione wnioski. Z takich czysto turniejowych spraw, to popełniłem kilka błędów i wiem co teraz zrobiłbym inaczej. Może pozwoliłoby mi to wygrać w ostatniej bitwie, może nie.
Pierwszym błędem było rozstawienie przy Lostach. Fakt, że scenariusz nie premiował wężyka z gwardzistów przed linią pojazdów, ale może nie straciłbym ich tak łatwo.
Drugi błąd to poświęcenie zbyt małej uwagi Wraithom w 1szej turze. Teraz zrobiłbym to inaczej.
Trzecia sprawa nie dotyczy tylko moich bitew, ale sposób liczenia punktów z rulebooka jest w niektórych przypadkach trochę dziwny i to trzeba przemyśleć jeszcze, ale nie moja sprawa nie ja organizuje turnieje, jedynie oceniam. Chociaż z 2giej strony można się bardziej skupić na znacznikach, reliktach itd bo strata jednostek nie boli tak bardzo przy liczeniu jakichkolwiek punktów.

Teraz wnioski dotyczące Gwardii w 6 edycji.
Otóż pierwsza sprawa to przeżywalność pojazdów. O ile system hull pointowy nie okazał się taki zły, a nawet dobry, to w combacie pojazdy padają jak muchy. Jeśli szarżuje w nich jakaś jednostka dedykowana do CC to nie ma zmiłuj. Nie sądzę, żeby IG zrezygnowało z dużej ilości Chimer, ale trzeba jakoś lepiej je osłaniać.
Co do Heavy Supportu i tego co wrzucić w miejsce Hydr, uważam, że idealnie na 1500 pkt prócz Manticore'y opłaca się zainwestować z Lemana exterminatora i Lemana battle tanka. Dobrze mi się spisywały dosyć.
Dodatkowo mało co w tej chwili ma dostęp do dobrych zabawek AA, które przy tym nie tracą możliwości strzelania niezłego w cele naziemne, więc na następny turniej biorę Vendettę.
Nie wiem np czy takie rzeczy jak Sentinele często będą się znajdowały w 6 edycyjnych rozpiskach z uwagi na słabą w tym momencie przeżywalność i niemożność szarży z outflanku.
Co do składania rozpisek to ogólnie zauważyłem turniejowo, że pluton do CC który zawszę staram się upchnąć do armii chyba musi na kilka bitew odejść w zapomnienie, żeby zobaczyć czy bez niego nie będzie lepiej, bo jednak punkty zaoszczędzone. Albo może przemodelować jego złożenie, np 2xIS Commisar 3xPW. Bez HWT bo słaba mobilność strasznie boli. To chyba już nie tyczy się samej 6 edycji, co samej gry IG, ale potestuje dam znać. Rough Ridersów też będę testował, też dam znać.

A i wreszcie zbieram sie do zakupu Psykerów, więc też podzielę się przemysleniami, chociaż mają oni ograniczone zastosowanie zazwyczaj w jednym celu, więc nie wiem czy jest się nad czym rozwodzić.
Możę jeszcze jakieś wnioski mi się nasuną, to zedytuję posta, ale tymczasem robi się późno, więc pokój z wami. Dzięki, pozdro
Knade

czwartek, 12 lipca 2012

Takie tam


Witajcie, od ostatniego posta trochę minęło, bo ostatnio nie mam za dużo czasu na pisanie tutaj. A to praca, to dziewczyna, to co innego. Powodem tego że nie pisałem jest też moje intensywne przygotowywanie armii do turnieju w sobotę. Postawiłem sobie za punkt honoru pomalować prawie całość (jedynie 2x Chimera mogła zostać niepomalowana). I dzisiaj dopełniłem założenie. Zacznę może od rozpiski którą planuję wystawić na wspomniany turniej (1500p)

CCS 4x plasma rifle Chimera
PCS 4x melta Chimera
IS Commisar 2x PW Chimera
IS Autocannon PW Chimera
IS Autocannon PW Chimera
PCS 4x melta Chimera
IS Lascannon Chimera
IS Lascannon
Leman Russ Battle Tank hull Heavy Bolter
Leman Russ Exterminator Heavy Bolter sponsons hull Heavy Bolter
Manticore

Z tego wszystkiego niepomalowane są tylko dwie Chimerki, a dzisiaj zająłem się konwersją 4 Plasma Gunów. Oto one przyznam nieskromnie że dumny z nich jestem i nie odstraszy mnie psioczenie na jakość malowania.
Oto konwersje, dosyć proste, z plasma pistoli i green stuffu, ale chyba efektowne. W każdym razie spełniają  swoją rolę.

Na dokładkę wrzucam zdjęcia własnoręcznie zrobionego Libry, produkcji Hazeta. Enjoy.


Zachęcam do komentarzy, oczywiście libra już ryjek ma pomalowany, wtedy nie miał bo zdjęcie robione trochę temu. Pozdrawiam!

czwartek, 5 lipca 2012

Pierwsze Przemyślenia

Jak wszyscy wiemy, VI edycja zaszczyciła nas już kilka dni temu, więc należałoby ją jakkolwiek wstępnie skomentować. W trójkę ostatnio na osiedlowej ławce siedząc, rozkminialiśmy nowe zasady i doszliśmy do kilku wniosków. Chyba nie ma co się nad tym aż tak rozpisywać, bo wszyscy fora czytają, ale co mi się podoba, to przyspieszenie rozgrywki. Nie chodzi tu tylko o to, że szarże są na 2d6 cali, ale np o możliwość flat outa, o to że rezerwy wchodzą szybciej, że flyery ruszają się jeszcze dalej. 
W ogóle podoba mi się wreszcie wprowadzenie flyerów, a nie traktowanie ich jak skimmerów. 
Podoba mi się też opcja overwatcha. Nie podoba mi się za to sam snapshot. Uważam, że teraz jest troche więcej losowości w tym wypadku, co mi akurat nie odpowiada. Ale zobaczymy jak to wyjdzie. 
Podoba mi się polepszenie kawaerii, bo chce popróbować Rough Ridersów. Swoją drogą niedługo wrzucę ich fotki, bo jeden już jest.
Rozróżnienie AP broni w combacie też zaliczam na plus. 
Jeśli chodzi o nowe moce psioniczne, to boję się troche że zbliży nas to do WFB, ale może nie będzie tak źle.
Opcja focus fire i zdejmowanie modeli z przodu też mi się podobają, i nie mówie tego dlatego, że mogę odstrzeliwać Gwardią pierwsze szeregi Orków czy Tyrków, ale dlatego, że jest to po prostu realistyczne.
Oczywiście cover 5+ mnie nie cieszy, ale za to też przyspiesza rozgrywkę, bo w 5 edycji, Gwardia tak naprawdę była kilka razy liczniejsza od np SMów a cover 4+ bardzo nam pomagał. Teraz jest ciężej.
Co do systemu hull pointów to nie wiedziałem szczerze mówiąc jak to wpłynie na rozgrywkę, ale jesteśmy już po pierwszej grze, o czym za chwilę.

Co mi się nie podoba, to na pewno to, że nie wolno szarżować po wyjściu z pojazdu. Nawet jeśli był stacjonarny. To trochę dziwne, ale co zrobisz.
Tak naprawdę to chyba jedyna rzecz która mi się niezbyt podoba, tak samo jak brak szarży z outflanka jest dla niektórych armii ciosem, ale mi odpowiada HEHE.

Jak mówiłem, jesteśmy już po pierwszym teście. Szczerze, to nie do końca wiem, czy dużo mogę powiedzieć. Graliśmy ja z Chrzanem po 800pkt na Hazeta z armią na 1600pkt. Chciałem przetestować to co skutkowało w 5 edycji. I że tak powiem, no jeśli byłaby to jedna jedyna bitwa którą rozegram w tej edycji to stwierdziłbym bez wahania, że skutkuje dalej. Ogólnie to w III turze było pozamiatane. Nie będę więc mówił, że sprawdziliśmy co i jak bo tak nie jest. Jeszcze kilka bitew i może dojdziemy do tego jak co działa, jak zasady się sprawdzają itd. 

W przyszłym tygodniu idziemy na turniej i w związku z tym spodziewać się można relacji jak VI edycja sprawdza się turniejowo, a także rozkminy co jest dopuszczone/niedopuszczone, czemu i czy to dobrze że jest tak a nie inaczej. 
pozdro Knade

piątek, 29 czerwca 2012

Rough Ridersi

Cześć, właśnie zamówiłem w sklepie internetowym Barda Dark Elfowych Cold Ones Knights, których będę konwertował na Rough Ridersów. Nie ukrywam, że kilka plotek mnie do tego ostatecznie popchnęło, ale już od dawna planowałem sklecić oddział RR. Nawet raz spróbowałem, co nie wyszło (aż tak) źle, ale teraz zmieniłem koncepcję i robię ich z Cold Ones. Najpierw chciałem z konnicy z Lotra brać konia, a reszte z Gwardzisty i jakiś bitsów. Średnio mi się podobało, niby źle nie było, ale potem wpadłem na pomysł kupienia jakiś tam VSE light motorcycle squadu z faber&faber. Już byłem bliski, ale przeglądając internet znowu wpadłem na tych Cold Ones i wreszcie sprawdziłem jak to wychodzi cenowo. Chwała mi za to, że dopiero teraz to sprawdziłem, bo trafiłem na jakąś przecenę w Bardzie. Powracając do tematu, planuję kilku  gwardzistów oddelegować do tego celu i udokumentuję całe zajście zdjęciowo. Dodam jako bonus tego starego, dla porównania.
PS. No i udało mi się kupić część lascannonów do Vendetty, więc niedługo też spróbuję się w to pobawić. Ogólnie to jestem zadowolony z siebie, że trafiłem i zamiast np 2 dodatkowych Chimer kupiłem Valkyrie, bo przeczuwam, że Hydry się osłabią, pewnie dadzą im tylko strzelanie do lataczy i będę ich używał znowu jako Chimer.
Pozdro

piątek, 22 czerwca 2012

Stan armii Gwardyjskiej

Witajcie, na koniec V edycji postanowiłem zrobić małe podsumowanie swojej armii IG. Jest to tylko przedsmak tego co pewnie pojawi się dopiero na różnej maści forach/blogach, bo jak wiadomo ludzie uwielbiają statystyki, tabele, podsumowania. O brak podsumowań na koniec V edycji na pewno nie ma się co bać. Na szczęście nie zaleję was rozpaczą i lamentem z okazji VI edycji, bo mam nadzieję, że będzie lepiej niż teraz. Jednakże co by nie mówić, Warhammer 40k naprawdę bliski jest ideałowi w moim przekonaniu. Jest idealną kombinacją prostoty i złożoności, a niewiele zasad wymaga gruntownych zmian, większość lekkiej poprawki.
Dobra dosyć tego, oto co Komisarz Knade ma w swoich szeregach:

Około 60 pieszych Gwardzistów z lasgunami, wśród nich też sierżanci
5 Flamerów
12 melciarzy i kilku Commanderów do CCS i PCSów dodatkowo Sztandarowy
1 Komisarza
3 HWT z laskami, 3HWT z autosami i 3 HWT z mortarami
1 Sentinel (docelowo mają być dwa)
Valkyrie/Vendetta (w trakcie konwersji zbieram już laski itd. Spróbuje to tu opublikować)
7 Chimer (z czego 2 na Hydry więc 5)
Leman Russ Exterminator
Leman Russ Battle Tank
Manticore
2 Hydry

Jeśli o niczym nie zapomniałem to to. Jak coś mi się przypomni to dodam. Cieszy fakt, że niepomalowane z tego jest jedynie 2x Chimera i ok 10 zwyklasów. Armia jak widać dosyć się powiększa, a planowane zakupy to: jeszcze przynajmniej jedna Chimera, kilka HWT, Sentinel. Jednak z zakupami się wstrzymuję, bo nie wiadomo co pokaże VI edycja. Do tego musiałbym pokonwertować jeszcze trochę melt (co także postaram się tu pokazać) i z chainswordów zrobić power weapony, przydałby się też jeden fist ale nie wybiegajmy za daleko w przyszłość.
pozdro

sobota, 16 czerwca 2012

Prawie turniej

Witam, dzisiaj z Hazetem postanowiliśmy wybrać się na turniej. No dobra tak właściwie to wczoraj w nocy przez telefon go jeszcze namawiałem, ale udało się i pojechaliśmy lekko zmęczeni wieczorem poprzednim. Turniej na 1200pkt, standard zakaz dublowania elit HS i FA i tym podobne bajery. Poszedłem z jak się okazało zajebistą dla mnie rozpiską, acz szczerze mówiąc dość typową. Mianowicie miałem:

CCS 4x melta chimera
Pluton I
PCS 4x melta chimera
IS laska chimera
IS laska chimera
Pluton II
PCS 4x melta chimera
IS komisarz 2xPW autocannon
IS PW autocannon
IS PW autocannon
2x Hydra
Leman Russ battle tank z HB

Jak widać niczego nazbyt odkrywczego tutaj nie stworzyłem, ale np po poprzednim turnieju doszedłem do wniosku że najzwyklej w świecie miałem za dużo piechoty, więc wyrzuciłem jeden IS z 1. plutonu. Zrobiłem to bo chciałem wstawić i Lemana i 2x Chimerę dodatkowo do rozpy na 1000pkt na której bazowałem. Scenary były trzy: anihilacja, znaczniki 4 z dziwnym wystawieniem (trójkąty) i znaczniki 3 przez środek stołu i pitched battle. Teraz tylko szybko wyjaśnie czemu post nazywa się 'prawie turniej'. Jest tak dlatego, że było na nim z tego co pamiętam 6 do 7 osób, z czego jedna poszła po 1szej bitwie. No ale jak sie nie ma co się lubi to się lubi co się ma. I tak każdą bitwę mieliśmy grać z kim innym.
Oczywiście w pierwszej trafiłem na Hanyza, z którym to gram co tydzień. Nie będę długo się rozpisywał, powiem jedynie, że bitwa poszła średnio. HZ miał 10xAssault, 10x taktyk w rhino 5x taktyk w Razorze z Librą, Vindyk, Dred ML Laska i skład scoutów. W pierwszej turze za stół uciekł Assault Squad Hazeta, co mnie ogromnie ucieszyło. Wbiłem też stunna na Vindyku. Myślałem, że bitwa pójdzie gładko, ale w kolejnej turze wypaliłem wszystkim w Rhino, które jakby zeszło to wkładka miała dostać z Lemana na twarz, ale Rhino o dziwo przeżył. No więc ta bitwa była małą kompilacją faili jak widać, ale ogólnie nie jest źle. Efekt 11-9 dla mnie. Co do przemyśleń mających mniejszy związek ze szczęściem... Popełniłem mały błąd bo raz dałem się zaszarżować Dredowi bo miałem nadzieję że coś mu zrobie z melt na długim (głupi ja), i 2xIS z laskami stał trochę poza bitwą. Co prawda miał strzelać, ale za każdym razem jak penetrowałem Vindyka to zbijał coverem, więc no poza tą ucieczką Assaultów szczęście kilka razy pomogło Hanysowi ratując go, bo Leman też z 3 razy spenetrował Vindyka i zawsze stunn -.-.
Druga bitwa, z Space Wolves. Szczerze, to pierwszy raz grałem z SW i bałem się że zaleją mnie toną dziwnych rzeczy. Miał Thunderwolf cavalry z lordem, Rune Priesta, 2x Grey Hounterów w Rhino ze sztandarem i meltą, Long fangi z ML i Wolf Guarda razy 3.
Adam ustawił swoje znaczniki oba niedaleko od siebie w swojej strefie, ja zrobiłem powiedzmy podobnie. Stwierdziłem, że nie będę się ustawiał od razu na znacznikach, bo będą to podwójne kąski dla przeciwnika i dopiero na końcu chciałem wbić się na nie. Adam miał zgaduję plan zająć znaczniki GH w rhinosach (swoje) a moje kontestować/odbić oczywiście nie scorując Kawalerią. Plan mu się troche posypał, bo w pierwszej turze padł już pierwszy jeździec i chyba jeden dostał wounda. Do tego na prawej flance Jeden Rhino immobil drugi wrak co nie powiem wielce mnie ucieszyło, bo przez chwilę myślałem, że pojedzie do mnie jednak, a tak to nie miał wyboru. Tu właśnie niejako problem jego rozpiski się ujawnił, bo było go okropnie mało i miał tylko 2 troopsy. Niby nie było zasady że jeden scoring zajmuje tylko 1 znacznik, ale to nadal tylko 2 troopsy. Wilki zdążyły jeszcze raz przyjąć ostrzal został tylko Lord i wygonił mi za stół jeden blob, na szczęście ten tańszy 2xIS Laska, ale i tak bolało. Potem zszedł z +-70 latarek. Potem fangi sukcesywnie przyjmowały ostrzał, chociaż raz wszystkim w nie strzeliłem i nic nie zrobiłem -.-. Ale na prawej zostało go niewiele zimobilizowany Rhino i troche GH w 2 składach sukcesywnie przyjmujących na klatę lasery i battle cannona. Do tego wysłałem tam jedną pustą chimerę i jedną z PCS, żeby trochę namieszać i jak się okazało opłaciło się. Nie dość że w 5 turze te chimery zdjęły ostatnie Rhino, to podjechały na znacznik zajmując go, bo Adam zajął ten drugi. Bitwa poszła bardzo po mojej myśli, wynik 18-2.
Trzeciej bitwy trochę nie chciało mi się grać, więc ustawiliśmy się ze Stasiem któremu też się nie chciało (w sumie to on wyszedł z tą ideą) 10-10. Ciężko powiedzieć jakby poszło.

Co do przemyśleń nt. jednostek...
Jestem bardzo zadowolony z ilości pestek jakie generuje ta ilość żelastwa plus latarki. Naprawdę moc. Ogólnie 5 Chimer to chyba będzie teraz minimum na te punkty bo po przemyśleniu co innego mogę za to kupić? 2xIS? po co...
Kolejna kwestia, to że chyba w poprzednich bitwach zbytnio polegałem na piechocie, w sensie że niby były 3x chimera z meltami, niby były hydry, ale zawsze próbowałem upchnąć 2x Pluton wypchany po brzegi ludem (w każdym 3xIS). Teraz doszedłem do wniosku, że najlepsza opcja to 3xIS ten combatowy bo jestem jego wielkim fanem, a do tego 2xIS ten 'strzelecki', którego jednym zadaniem jest naparzanie z lasek.
Leman, miał wzloty i upadki, ale jednak jestem zadowolony z tego co robił. Ten plac z AP3 na wszechobecnych Marinsów jednak przydatny jest.
A no jedyną bolączką był brak dalekosiężnego PPancu zdolnego zaszkodzić AV12+ no ale nie wiem czy to nie wynikało z rozstawienia. Po prostu laski nie miały czystego strzału na nic, a Dreda też coś usiec nie mogłem. Może się mylę, trzeba to będzie przetestować jeszcze, ale cały czas wyobrażałem sobie moją ulubioną Manticorę jakby miała pole do popisu w tych sytuacjach ignorując LOS.
Dzięki jeśli komuś chciało się to przeczytać, pozdro!

niedziela, 10 czerwca 2012

Powrót Jedi

Witajcie! Ten enigmatyczny tytuł notki może coś tam podpowiadać, ale nie trzymam dłużej w niepewności. Otóż, wczoraj ukazał się teaser VI edycji WH40k. Mówi wiele i jakże mało. Wiemy, że VI edycja ukaże się 23-VI-12. Plotek były tony, ale w tej chwili myślę, że nie ma co więcej wymyślać. Jeszcze dwa tygodnie i zobaczymy. Jedno jest pewne, zasady zmienią się, a z tego co widzę wiele osób na to czeka. Z drugiej strony może być też tak, że 23.06. ukaże się oficjalna data wyjścia VI edycji, ale to i tak na dniach, więc czekajmy cierpliwie.
pozdro Knade!

PS. tutaj link do tego teasera: http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=nef_5gNkGfM

Tak w ogóle to 16.6. idziemy, tzn ja ide nie wiem jak Ci dwaj jeszcze, na turniej. 1200pkt, mam coś w głowie, ale na dniach się podzielę jak do końca przemyślę. Spodziewać się można relacji, chociaż tej pisanej. Nie wiem jak ze zdjęciami, bo z komórki chyba nie ma sensu, a z aparatem nie wiem jak będzie.
Teraz już naprawdę, cześć pozdro!

środa, 23 maja 2012

Death from above!!

NOWOŚCI!


Witajcie! Dzisiaj, w przerwie od nauki do nieubłaganej sesji, wchodzę do internetu, obczajam niusy, a tu widzę ciekawe, oj bardzo ciekawe rzeczy. Ostatnio sam kupiłem sobie Valkyrie, bo bardzo podoba mi się opcja samolotów/latajek śmigających ponad polem bitwy, uważam, że pasuje to do Wh40K i ulepszy rozgrywkę. Wprawdzie fajnie było grać jedną z dwóch armii posiadających takie cacka, ale nie ma co ukrywać, że raczej każda z nacji używa takich pojazdów, bo jak wiadomo z np nowoczesnego pola bitwy, oddziały łatwiej i szybciej  przemieszcza się drogą powietrzną, a i wsparcie ogniowe udzielone z drona/śmigłowca/odrzutowca jest w większości przypadków lepsze i szybsze. 

To co widzimy na zdjęciu powyżej, z lewej strony, to Space Marine Stormtalon. Przez wielu uważany jest, za brzydkiego, ale moim zdaniem wpasowuje się w styl armii, a do tego sam w sobie dla mnie jest ładny, ot sprawa gustu. Może być wyposażony, wg tego co widać na zdjęciach, w T-L Assault Cannon, i wymiennie Laski, H. Bolce, Typhoona MLa i  coś innego, możliwe, że zwykły Missile Launcher, za mniej punktów niż Typhoon, czas pokaże. Pewnie będzie to taki nie za drogi pojazd szybkiego wsparcia ogniowego, bo TL-Assault Cannon i np 2x H. Bolter albo 2xTyphoon ma niezłego kopa. 

Po prawej za to jest coś dużo innego. Mamy tu trzy różne Orkowe samoloty. 

Pierwszy- Blitza Bomber. Muszę przyznać, że jest piękny. Dizajn jest naprawdę świetny, duża dbałość o szczegóły, no GW postarało się tym razem. Blitza-Bomber, czy to plus pochylony-nurkujący wygląd nie przywodzi nam na myśl starego poczciwego Junkersa Ju 87 Stuka-Sztukasa? Jak widać, ma jakieś bombki -wielkie rakiety, co do których nie chce strzelać za bardzo, ale przeczuwam, że będą miały dużą siłę, może p-pancerną, bo są tylko dwie. Plus coś co wygląda jak Auto Cannon na skrzydłach i Big Shoota z tyłu. 

Drugi- Dakkajet. To pewnie będzie coś z uderzeniem p-piechotnym, myślę, że coś w stylu latającej pestkownicy. Aczkolwiek okazać się może, że będzie to coś w stylu latającego pojazdu z Auto Cannonem, bo na to wyglądają te boczne bronie. Znowu nie zgaduje za dużo, ale pewne jest, że troche pestek z niezłą siłą ognia pewnie będzie w stanie wystrzelić. 

Trzeci- Burna Bomber, to coś chyba w stylu B-17 latającej fortecy. Na górze jakaś obrotowa Big Shoota, z  przodu jakiś T-L gunik, a pod skrzydłami bomby, które po nazwie pojazdu wnioskuję, że są przeciwpiechotnymi bombami-rakietami zapalającymi, a.k.a. napalm. 

I jeszcze coś!


Mamy ponadto Nekrońskiego Doom Scythe/ Night Scythe. Szczerze mówiąc ten podoba mi się najmniej, ale to może dlatego, że Nekroni średnio mi leżą. Nie będę się więc  nad nim rozwodził, bo szczerze mówiąc nie wiem za wiele o Nekronach. Jedynie komunikuję, że coś takiego zostanie wypuszczone, a staty z tego co wiem są w Codex: Necrons, więc odsyłam w tym kierunku.
To wszystko na dziś, pozdro,
Knade.

wtorek, 22 maja 2012

UWAŻAJ NA KEBAB cz. I


Tak oto rozpoczynamy serię trzech artykułów autorstwa Chrzana Majo Chrzanowskiego. Nie będę więcej zapowiadał, niech tekst się obroni, bo ciekawy. Można czytać.

PIERWSZY RAZ Z NIĄ

Każdy z nas zaczynał i pojawiało się przed nim kilka oczywistych pytań jaką wybrać frakcje,? co kupić jako pierwsze? i gdzie.? I wbrew oczekiwaniom odpowiedz na żadne z nich nie jest prosta, ale postaramy się odpowiedzieć na część tych pytań w miarę prosto, ciekawie i nie zawsze w najbardziej  oczywisty sposób...

Pierwszym z pytań na które trzeba sobie odpowiedzieć to którą z nich wybrać gdy wszystkie są tak śliczne? Teraz na to pytanie są dwie odpowiedzi: ta mniej i bardziej pragmatyczna wszystko zależne od tego, którą częścią mózgu myślicie, tą ścisłą czy abstrakcyjną. Ważne dla tej odpowiedzi jest to czy miałeś wcześniej kontakt z jakimkolwiek systemem bitewnym, a dlaczego to takie ważne?  Bo jeśli tak, wiesz z czym to się je. Czy wolisz walkę patrząc komuś w oczy z kilku centymetrów pokazując siłę swego młota  bojowego  czy wolisz obserwować pole bitwy przez celownik optyczny swojego karabinku magnetycznego i razić wroga z takiej odległości by nie wiedział kto przysłał mu pocałunek śmierci. Jeśli nie miałeś  do czynienia z taką zabawą udaj się do najbliższego sklepu z tego typu artykułami z prośbą w stylu ”chce zobaczyć co to jest i czy mi się to spodoba”. Dość trywialne ale jeśli nawet sam sklep nie zagwarantuje Ci czegoś takiego, daje głowę że ustawią cie na spotkanie z osobą, która nie dość, że Cie wprowadzi w  to olbrzymie uniwersum a i odpowie pewnie na każde z miliona pytań, które pojawią się w twojej głowie. OK czyli przebrnąłeś już przez pierwszy etap i zdecydowałeś się na armie jakiegoś typu do tego rozpatrzyłeś wszystkie za i przeciw i zdecydowałeś się na  tabletkę koloru niebieskiego lub czerwonego i jesteś gotów zatracić się w tym, co przed tobą. Przyszło nam teraz do wybierania frakcji a że wole zacząć od tego bliższego mojemu sercu, tego mniej pragmatycznego podejścia, czyli mówiąc po prostu wizualnie. Z armii które pasowały do mojego pomysłu i stylu gry wybrałem tą która wpadła mi w oko i aż wstyd się przyznać zdecydował wizerunek. Wielu powie że to błędny sposób i zna lepszy ale bądźmy szczerzy, nie ma złotego środka i każda osoba zrobi to trochę inaczej. Taki artykuł może go tylko naprowadzić na właściwą drogę a zakocha się w tej, która mu najbardziej odpowiada. Dobrze, koniec tej delikatnej grafomani, wróćmy do tematu rozważań i naszego drugiego sposobu.  Ten drugi bardziej pragmatyczny odeśle was do olbrzymiego kompendium wiedzy jaką jest Internet, a tam przyjdzie wam przeczytać kilkadziesiąt artykułów dlaczego akurat ta armia lub właśnie dlaczego nie ta, co jest jej zaletą lub jakie ma słabe punkty i wybrać tą którą będzie waszą pierwszą, odbierze wam wianek niewinności, odda się w wasze ręce i przejdzie z wami przez pierwsze zadymione i nieco okrutne bitwy i obyście patrzeli  na nie z góry jako zwycięzca. Oczywiście wiem że oprócz poruszonych tu elementów istnieje dużo więcej jak na przykład to, czy szukacie frakcji która w pierwszym kontakcie jest łatwa i przyjemna, czy tej która od początku wymaga dużo, nie dając w zamian wiele, lecz po kilku schadzkach pokaże wam więcej niż byście się mogli spodziewać. Jestem przekonany że nie  potrafił bym grać armia która jest obecnie najsilniejsza w świecie wojen imperium, ale ani nie jest dla ciebie tą najatrakcyjniejszą wizualnie i tą którą prowadząc spełniasz się podczas gry, bo to znaczy, że nie gra a zwycięstwo jest twoim hobby i tak dobrnęliśmy do końca części pierwszej. W najbliższych dniach następne.

Z wyższym dobrem M.A.J.O

czwartek, 17 maja 2012

Różności

Cześć, ostatnio zagrałem pierwszą bitwę lataczem. Wystawiłem Vendettę, chciałem przetestować jej możliwości bojowe, więc wrzuciłem do środka Vetów z 3x meltą, ale nie dane było mi za bardzo sprawdzić jej możliwości. Tzn, nie żeby nie zrobiła tego co po części miała. Otóż po ruchu 24" wywaliła wkładkę która rozniosła Land Raidera w pył. To się udało. Ale teraz lepsze. Ogólnie to wystawiłem ją na stole, bo rozpoczynałem, tzn wygrałem rzut na rozpoczęcie. Ale Hazet sprytnie rzucił 6 na przejęcie inicjatywy i zaczął się syf. W tym wypadku, w scout movie poleciałem flat outem, żeby mieć chociaż tego covera. W kolejnej turze właśnie rozwalony został Landek, i jadacy za nim Rhino. Niestety, turę później Vendetta postanowiła odsunąć się, żeby nie dostać szarży/ostrzału z bliska etc i do tego stwierdziłem, że to może odciągnąć jakieś siły Marynat jeśli zdecydują się gonić tą Vendette, a jeśli by mi ją zaszarżował i nic nie zrobił (na składzie SMów nie było żadnych melt/melta bomb etc) to bym uciekł i przez takie działanie odciągnął na 1-2 tury skład Marinsów od miejsca gdzie ich nie chciałem. Hazet postanowił gonić Vendettę tymże składem, i zaszarżował ją. Z 8 kraków trafiających na 4+, penetrujących na 5+, robiących mi coś co mi nie pasi od immobila, czyli znowu 4+, wysadził ją... Więc test Vendetty skończył się właśnie wtedy. Jestem w miare zadowolony i widzę potencjał, bo wkładkę dowiozła tak jak miała.
W ogóle graliśmy anihilację, rozstawienie spearhead. O tyle co mnie to cieszyło, bo miałem szansę mocno uszczuplić Hazeta w pierwszej-drugiej turze, to jak przejął inicjatywę i zrobił multicharge Vanguardami z tego co pamiętam (mogą szarżować po DS, byli w drop podzie) to już było słabiej bo odeszło strzelanie, a do tego miał jakby turę jazdy do przodu, a nie, że już w strefie dostał. No co zrobić, ugrałem remis i jestem z tego szczęśliwy, bo bitwa szła typowo nie po mojej myśli, ale się udało.

Z innych informacji, plotki o 6 Edycji zaczynają być męczące. Codziennie nowe, sprzeczne ze sobą. Nie chodzi o to, że mi się nie podobają, bo w większości czuć, że 6 Edycja będzie dobra, ale np dzisiejszy donos na BOLSie, o wound allocation mnie zdziwił. Jakby ktoś nie czytał, chodzi o to, że np strzelając z składu który ma 2x bolter i laskę w skład dajmy na to Gwardii, i raniąc 3 razy, gracz otrzymujący rany, przypisuje je jak chce, ale uwaga tylko w obrębie trzech najbliższych siebie modeli. Troche to dziwne, przedłużające rozgrywkę i wprowadzające jakiś niepotrzebny aspekt, który moim zdaniem całkiem sprawnie jest w WH40k rozwiązany. I teraz do czego dążę, a mianowicie, że ta plota na 90% jest zmyślona, ale wprowadza taki zamęt, jak każda inna zresztą.

W przyszły weekend możliwe, że będę już po sesji, możliwe, że zostanie mi tylko jeden egzamin i to prosty w miarę, więc planuję wypad na turniej. W najbliższym czasie wrzucę kilka rozpisek, które zacząłem wymyślać. Format jeśli mnie pamięć nie myli- 1700pkt.
pozdro, yo, knade

środa, 9 maja 2012

Valkyrie-Vendetta round I

Witajcie, dzisiaj otrzymałem pudełko z Valkyrie i oczywiście od razu ją złożyłem. Zostawiłem niesklejone jedynie bronie, bo cały czas prowadzę walkę w głowie między Valkyrie a Vendettą.
Otóż, na początek, wielką zaletą tego pojazdu, niezależnie, której wersji, jest to, że może transportować 12 ludzików, jest fast skimmerem, więc może strzelać po ruchu i flat outować 24 cale, a do tego wyrzucać wkładkę przy flat oucie.
Teraz przejdźmy do dwóch wariantów:
Vendetta... 130p, 3 T-L Lascannony mówią same za siebie, siła ognia przeciwko np Rhinosom, Predatorom nawet, czy Chimerze jest świetna, zwłaszcza, że o czym nie wspomniałem ma scouta, więc np outflankujemy taką Vendettą i pykamy wyżej wspomniane czołgi od tyłu, co zwiększa nasze szanse. Jednak 3 TL Laski mogą okazać się w przypadku fast skimmera który ma duże problemy z łapaniem covera przerostem formy nad treścią. Do tego, żeby zutylizować 3 lascannony możemy ruszyć max 6 cali co nie pomoże nam w dostarczeniu melt do wroga. Tak więc muszę Vendette potestować, ale na razie mam mieszane przemyślenia. Jej wartość w strzelaniu anti-infantry też jest dosyć niska no ale przyjmijmy, że nie jest to priorytetem Vendetty.

Co do Valkyrii to sprawa ma się troszkę inaczej. Nie biorę oczywiście pod uwagę wersji z rakietami, tylko z multiple rocket pods. Wystawiając Valkyrie z multiple rocket podami i multilaserem płacimy 130 punktów, mamy pojazd który opłaca się wrzucić np w outflank, a gdy przyjdzie na niego czas ruszyć 12 cali, wywalić melty, i strzelić ze wszystkiego co bozia dała. Pamiętajmy bowiem, iż multiple rocket pody mają siłę 4 i są dwa, więc ze składem melt w środku mamy taką samodzielną grupę bojową, która postraszy piechotę i pojazdy.

Odpowiedź na pytanie, będące tematem tego wpisu, mianowicie Valkyrie czy Vendetta, pozostawiam wam. Konkluzja z mojej strony jest taka, że nie przekreślałbym z góry Valkyrie tak jak większość graczy, bo może ona mieć swoje zastosowania, które zamierzam znaleźć, a przynajmniej spróbować. Jeśli ich nie znajde, dam wam znać, pozdro!
Knade.

sobota, 5 maja 2012

Relacja part II

Witam, sorry za tą tygodniową przerwę, ale postaramy się tego nie powtarzać. Pisałem, że pojawi się 2ga część relacji z lokala w Bardzie i tak się właśnie dzieje. Jak wiecie 1sza bitwę przegrałem, ale też zrobiłem z niej dużo fotek. Z drugiej i trzeciej bitwy niestety zdjęć nie mam, a były to na pewno lepsze bitwy z mojej strony niż pierwsza.

II bitwa z Blood Angelsami. Dawn of War 3 Znaczniki.
Storm Raven
Furioso Dred
Reclusiarch
Devastatorzy z tego co pamiętam 2xlaska 2xmissile launcher
5 Assaultów z flamerem czy meltą i fistem
5 Assaultów z flamerem czy meltą i fistem

Bitwa dość śmieszna, ale dlaczego okaże sie za chwilę. Ja zacząłem, wziąłem stronę z ruinką po prawej i dużym kraterem z płotem po lewej. Na samym środku stołu impas, po jego stronie wielka ruina po prawej a po lewej olbrzymi impas. Znaczniki w linii prostej na środku stołu. Wystawiłem cały pluton-30 typa, ten 'strzelecki', z 3xLascannonem i Chimerę z PCS od tego plutonu. Blob poszedł w ruinę po prawej, a Chimera przywarła do góry na środku stołu spychając strefę rozstawienia przeciwnika. Rywal wystawił chyba jedną 5 Assaultów z Reclusiarchem za impasem po lewej.
I. W pierwszej wjechała reszta, 2gi pluton wszedł w krater po lewej w oczekiwaniu na późniejszy marsz po objective, Hydry wjechały po prawej za ruinę gdzie znajdował się 1szy pluton, a pozostałe 2 Chimery z PCS i CCS wjechały środkiem i skierowały się do tego impasa w centrum.
Przeciwnik w swojej Stormravenem z Dredem i 5 ASM zboostował przelatując po prawej od tego impasu na środku, praktycznie zatrzymał się trochę od 1szego plutonu. Zdecydował sie zrzucić Dreda i ASM, co chyba nie było najlepszą decyzją. Drednot wpadł w pluton i zniknął, 5 ASM spadło ładnie ale mogli jedynie strzelać, więc nic nie zrobili.
II. W mojej turze, kiedy już Dred się rozbił, skoncentrowałem się na Storm Ravenie, a na szczęście miałem czym go ugryźć. Hydry go zimmobilisowały, miał też urwaną broń i nie mógł strzelać w następnej turze. 5 ASM przyjęło też kilka strzałów na klatę z jakiś melt etc i został jeden. z 2giej strony pluton z Autocannonami prowadził jakiś tam średnio skuteczny ostrzał chyba Devastatorów.
Przeciwnik ciut załamany niepowodzeniem ataku, po prostu leciał w moją stronę pozostałymi składami, po lewej. Ostrzał był chyba nieskuteczny, ale jeden ASM wszedł w combat z plutonem po prawej, tym w ruinie. Zabił chyba dwóch, ja nic ale zdałem liderke. Wbiłem mu z 3-5 woundów a on zdał wszystkie sejwy like a boss.
III. W trzeciej podszedłem na zasięg zapid fire po lewej do składu 5 ASM i Reclusiarchy, po prawej stałem po mialem pluton w CC, a Hydry miały zdjąć Storm Ravena. z Rapida padło chyba wszystko prócz reclusiarcha na 1 woundzie, Storm Raven spadł, Devastatorzy też z czegoś dostali i zeszli dwaj chyba. W CC nadal nic po prawej!!!!!
W jego turze wiele mu nie zostało, zaszarżował na pluton po lewej Raclusiarchą, po prawej strzelał do czegoś Devastatorami ale chyba nieskutecznie. W CC po prawej nadal NIC, ale Raclusiarcha odbił się od Power Weaponów Kommisarza i 3 sierżantów.
IV. Ze strzelania padli ostatni Devastatorzy, w CC po prawej nadal nic...
Jego tura, tylko CC po prawej. Na szczęście wreszcie zjadłem 1 ASM 30 osobowym plutonem, sukces! Straciłem łącznie 11 Gwardzistów, on całą armię i miałem 3 znaczniki. 20-0 dla mnie.



Następna bitwa to miało być 4 czy 6 znaczników symetrycznie rozłożonych po stole, ale organizator turnieju stwierdził, że wyżynka jest fajniejsza. Przed bitwą policzyliśmy z chrzanem, że mamy tyle samo punktów i że pewnie zagramy ze sobą. Tak się stało i graliśmy razem. Chrzan-Tau. Scenar jak mówiłem wyżyna, rozstawienie pitched battle. Stół średnio zastawiony, w każdej strefie jakieś górki, jakaś ruina, a na środku z lewej jakiś posąg-monolit, na środku ruinka a po prawej mała górka.

Rozpiska Chrzana:
Commander z Bodygurardem na plasmach plus missle pody plus shield drona
2 Suity z TL fusionami plus 1 flamer plus shield drona
2x Piranha
6xFW
6xFW
12 Krootów
Hammer
Hammer

Wygrałem 3ci raz na turnieju inicjatywę i wybrałem, że bede 1szy. Rozstawilem jeden pluton na jednej górce, drugi w ruinie na 1szym piętrze, skąd mieli w miare niezły widok. Hydry stały po prawej z PCS z flamerami, na wypadek outflanku Papug, daleko z prawej koło plutonu z laskami na górce wystawiłem też CCS z meltami a drugi PCS za plutonem na środku. Chrzan dał dużo w rezerwy, na stole był 1 skład Suitów, 2 Hammery.
I. Stoje jak stałem, shake na Hammerze, 2gi bodajże immobil, co mnie akurat troche wkurzyło, bo temu czołgowi to dużo nie zmienia, a eliminuje zastanawianie się nad jakimiś głupimi akcjami, bo wtedy już może robić to co ma czyli stać, strzelać i i tak mieć covera z więcej niż 12 cali.
Chrzanowski w swojej zabił paru gwardzistów, ale bez szału. Dużego ruchu po żadnej stronie nie stwierdzono.
II. Znowu stoję, shake chyba znowu na hammerze, szału ni ma, możliwe jedynie, że to w tej turze jeden z hammerów stracił Railguna co już jest sukcesem.
Tau w tej turze nie pamiętam dokładnie co zrobili, chyba spadły 2 Suity z TL Fusionami i rozwaliły obie Hydry, to bolało. Poza tym pewnie kilku Gwardzistów i tyle.
III. Ja w swojej chyba zostawiłem tylko 1 Suita na 1 woundzie na tej prawej stronie gdzie spadły moje Hydry, a poza tym pewnie jakis shake/stunn na Hammerze.
Chrzan rzucił niezle na rezerwy i wyszły krooty ale jak już Hydr nie było to oczywiście po lewej gdzie stał pluton. Procz tego 1 skład FW się pojawił. Papużki weszły w combat  z plutonem zabiły 4 czy 5, ja zabiłem chyba z 8-9 i Krooty uciekły. Aa, weszły też Piranie ale nie miały jeszcze do niczego zasięgu i podleciały za mały impas.
IV.
Chimera strzeliła do schowanych Piranii jedna shake, możliwe ze hammer dostał znowu shake ale nie pomnę. Chimera z CCS na prawej wyjezdza zeby strzelać do FW na wielką ruiną na środku ale zdejmuje tylko jednego.
Chrzan zdjął Chimerę CCS na lewej z Piranii wystawiając je na prawie pewną śmierć, procz tego bez rewelki.
V. Piranie padają, może kilku FW.
Tau chyba zabijają wszystkich z CCS prócz Commandera na 2 woundach. Procz tego nic.
Wynik to remis z małą przewagą w małych punktach dla mnie, może z 200mp. Dobra bitewka acz lekko statyczna. Stwierdziliśmy, że trochę się smyraliśmy całą grę i wynik to pokazuje, bo dużo na stole zostało. Dzięki za grę Chrzan!

Pozdro,
Knade.

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

nowy starter box (plotka)

Jak kilka razy każdego dnia, odpaliłem fejsbuka w celu sprawdzenia jakimi elementami życia prywatnego tym razem zechcieli podzielić się ze mną znajomi, gdy spostrzegłem nowy wpis z BOLSa dotyczący nowego Starter Boxa. Oto jego przewidywana zawartość:

Dark Angels:
Terminator Captain
5 Deathwing
Tactical Squad
3 Ravenwing Bikes

Chaos:
Sorcerer
Chosen
Cultists
CSM Squad
Posessed
Dreadnought

Dark Angelsi zbytnio mnie nie ruszają, ale Chaos od dawna mi się podobał, toteż zacząłem sobie rozmyślać. Wiem, że w tej chwili Chaos jeśli w ogóle można go określić mianem mocnego, powinien zawierać Plagi, Oblity i Demon Prince'a. Nie chodzi o to, że mi się nie podoba, ale o to, że to tak naprawdę mniej lub bardziej Space Marines lekko zmienieni na potrzeby Chaosu. A ja za to, niesiony moją poturniejową podjarką Sztabowym kodeksem The Lost and the Damned, chciałbym, by nowy Chaos wyglądał mniej więcej tak: jakiś Lord Chaosu, czy Sorcerer, Kultyści w stylu Gwardzistów-Traitorów z LatD, jakiś oddział elitarny w stylu Plag czy zwykłych CSM reszta już dowolna. Chodzi mi najbardziej o to, że siły Chaosu to na pewno nie nawet w jednej trzeciej Chaos Space Marine's a właśnie Kultyści. CSMy stanowią elitę tych sił. Element Demonów też powinien zostać jakoś zwiększony.
Tak czy inaczej muszę rozwinąć jeszcze swoje IG, więc nie mówie o kupowaniu jutro, ale takie są moje przemyślenia.
Dzięki, pozdro!
Knade

sobota, 21 kwietnia 2012

Bard 21.04.2012r. cz. I

Cześć, z tej strony Knade. Dzisiaj wybraliśmy się w trójkę na turniej do Barda. Format punktowy jak już wspominałem w kilku notkach wynosił 1000p FOC 1HQ 0-2FA, 0-2HS, 0-2Elit i 2-6 bodajże Troops. W końcu zagrałem rozpiską pieszą, co w ogólnym rozrachunku wyszło mi na plus ale o tym później.
Takie tam rozmowy, wymiany poglądów etc. nic szczególnego. i Hazet.

















1szą bitwę graliśmy tak:
-ja (IG) z Lost and the Damned.
-Hazet(SM) ze Space Wolves
-Chrzan (Tau) z Tyrkami
Scenariuszem była anihilacja. Wygrałem rzut na rozpoczęcie, rozstawiłem się tak jak to zaraz zobaczymy na zdjęciu, lecz została mi ukradziona inicjatywa.
Moje rozstawienie, widać tylko kawałek Hydr na dole.
Rozstawienie Lostów bez 2 składów infiltrujących Traitorów.


Infiltrująca dziesiątka Traitorów.















































Jak już pisałem oponent-OSaw ukradł inicjatywę, więc zaczął. I to z niezłym skutkiem, bo spadła Chimera CCSu, wszystkie melty z tegoż, więc został tylko Comander, i kilku Gwardzistów z Plutonu.
Ja w mojej zabiłem jedną ikonę ze składu przy tej centralnej powiedzmy elektrowni, i Rhinosa na lewej z 5cioma Traitorami w środku. Dodatkowo spadło z 2 gości ze składu w infiltracji po prawej. To co mnie ucieszyło, to to, że nie zdali liderki po utracie dwóch członków składu i zaczęli sobie biegać, i tak przez 2 tury aż nie dostali kolejnego wounda i nie mogli się zebrać. Ogólnie moim planem na bitwę było zabić ikony, albo chociaż te kluczowo położone.
Sytuacja po 1szej turze, widać uciekających w popłochu
Traitorów i brakuje Chimery CCSu.


















W kolejnej turze Lości kontynuowali ostrzał, ponieważ Demony nie kwapiły się na stół. Jedynie Bloodlettersy pojawiły się po prawej stronie i zaszarżowały Chimerę PCSu i zniszczyły ją. Spadło kolejnych kilku gwardzistów z plutonów i to chyba na tyle, możliwe, że w tej turze Chimera z flamerami dostała immobila od Lemana Exterminatora.
Ja w swojej 2giej strzelałem do składu na prawej, do Defilera (2 peny-1 i 2 co z radością przyjął posiadacz Demonic Possesion). Wybiegłem też PCS z flamerami z Chimery do terenu na środku z zamiarem spalenia składu stojącego zaraz za nim. Aha i odstrzeliłem kilka Bloodlettersów z prawej strony.
















W następnej turze weszły Seekery ale Fiendy jeszcze nie. Seekery spadły przy ikonie na prawej za impasem, co zaraz będzie widoczne na zdjęciu. Bloodlettersy szarżują Hydry i szejkują obie bodajże, Defiler zabija pewnie kilku kolejnych zwyklasów, Seekery postanawiają poczekać na Fiendy. Zaczął się też ruch z lewej strony bo Leman i Defiler przemieściły się w przód a za nimi ikona której niestety nie mogłem ostrzelać, bo kampiła za Exterminatorem. Skład na prawej podbiegł pod impas i nie mogłem już strzelać.
We własnej turze spaliłem skład na środku, odstrzeliłem ostatecznie Bloodlettersy, z Hydr zabiłem uwaga jednego Seekera, i to z Heavy Boltera, a nie Autosów, wiec luz. Defiler znowu chyba przyjął jakiegoś szejka i go zignorował. W tej turze przez to że skład z Autosami nie miał za bardzo do czego strzelać, ruszył się on trochę w lewo.




















W kolejnej turze weszły Fiendy i spadły przy ikonie na lewej, z prawej strony z zamiarem ataku ustawiły się Seekery. Ze strzelania chyba nic mi nie zeszło, Fiendy bez problemu doszarżowały do składu po lewej przy Chimerze, z perspektywy czasu widzę, że powinni zostać gdzie stali. Fiendy zjadły wszystkich procz Komisarza i 3HWT. Seekery natomiast zostały w szczerym polu, bo nie doszarżowały do plutonu.
Ja w mojej miałem plan taki-rozwalić Seekery na openie, zaszarżować Commanderem z fistem na Lemana, spalić skład za Lemanem. Niestety plan się hm rozpadł. Flamery na ruch przez ciężki rzuciły 2 i 1!!! brawo. Fist doszedł, ale dopiero wtedy przypomniało mi się, że to nie fist marynowy tylko IG z S6. Seekery zostały chyba 2 czy 3. Ogólnie nic nie poszło po mojej myśli, no ale tak bywa. Fiendy dokończyły pluton.
















W kolejnej turze wszystko się niestety wyjaśniło. Fiendy szarża na drugi pluton i jeden na Hydre, Seekery na skład z flamerami, Defiler na Commandera. Commander spadł, Flamer PCS spadł, Fiendy wygoniły za stół pluton i rozwaliły Hydrę. W swojej tą jedną ostatnią Hydrą strzeliłem nie wiem nawet gdzie bo to bez znaczenia.
Ogólnie szczęście chyba nie było po mojej stronie, ale co zrobić błędy też były. To dopiero 1szy mój turniej Gwardią i i tak jestem zadowolony. Skończyło się 18-2 dla OSawa. W następnej notce, pewnie jutro minirelacja z reszty turnieju i opowieści Chrzana i Hazeta. Mini, bo tylko w pierwszej bitwie pamiętałem o robieniu fotek, ogólnie 2ga bitwa też była mini.
Co do rozpiski, to czegoś mi w niej brakowało, ale sam nie wiem czego, więc ciężko też mi określić co bym zmienił. Będę musiał to przemyśleć, chociaż słowa OSawa na początku były ciut demotywujące-"co tym IG stworzyć na 1000p dobrego". Trzeba rozpiskę przemyśleć i ewentualnie coś wymienić. Zobaczymy.

Aha, a co do samych Lost and the Damned, to bardzo ciekawa armia. Pierwszy raz z nimi grałem i naprawdę mi się spodobali. Tymbardziej cieszy to, że żeby nimi grać potrzeba by mi dokupić trochę demonów, jedną dziesiątkę Gwardzistów i trochę ją pokonwertować na ikony etc. Do tego jakieś HQ i można zacząć się bawić. Kto wie może za jakiś czas.
Pozdro Knade!

piątek, 20 kwietnia 2012

second thoughts

23:24. Wieczór przed turniejem, a ja nadal nie wiem jaką rozpiską zagrać. Jest kilka opcji ale na szybko podzielę się z wami dwoma konkurencyjnymi. Pierwsza, nie mówię, że lepsza, jest bardziej 'piechotna'. Druga za to, ma coś cięższego w zamian za trochę mięsa.
1sza:
CCS 4x melta Power Fist Chimera
PCS 4x melta Chimera
IS Autocannon 2x Power Weapon Commisar
IS Autocannon Power Weapon
IS Autocannon Power Weapon
PCS 3x flamer Chimera
IS Lascannon
IS Lascannon
IS Lascannon
2x Hydra

2ga:
CCS 4x melta Chimera
PCS 4x melta Chimera
IS Commisar 2x Power Weapon Autocannon
IS Power Weapon
PCS 4x flamer Chimera
IS Lascannon
IS Lascannon
2x Hydra
Manticore'a

Bardziej przemawia do mnie opcja numer jeden, bo Manticore'a na 1000p, na małych stołach (48x48) ma dużą szansę na odstrzał w pierwszych turach. Jednakże ta sama Manticore'a jak już wypali, i daj Boże rzuci się hita na scatterze i 3 strzały na k3 potrafi naprawdę anihilować. Pytanie czy w bitwie na 1000p będzie miała co anihilować, czego nie zniszczy 3xlascannon i 3xautocannon plus 2xhydra. Czyli 3xS9 i 14xS7 plus 2x4 melty i jakieś tam pestki z S6 z Chimer, które też przy odrobinie szczęścia coś tam robią. Należy pamiętać, że za cenę Manticory spadnie nie tylko firepower Plutonów, ale też ich przeżywalność, bo 10 dodatkowych woundów to niemało. Jak mówiłem skłaniam się ku opcji numer 1 ale dam znać przy okazji zapowiadanej relacji czym ostatecznie zawalczyłem.
Pozdro, Knade

czwartek, 12 kwietnia 2012

TAU: Przyszłość a wyższe dobro?


W tym felietonie zamierzam podjąć temat dość nie pewnej przyszłości armii TAU. Sprawą oczywistą jest to, że chciałbym również poruszyć temat domniemanego nowy podręcznik dla DOMINIUM, lecz nie w formie plotek i licznych doniesień i spekulacji co się w nim znajdzie, a w formie chłodnego, niekorzystnego, i oczywiście całkowicie subiektywnego punktu widzenia.
Myślę, że ważny dla czytelnika jest fakt, że od około pół roku gram tą armią, a nieco dłużej jest ona w kręgu moich zainteresowań. Warte odnotowania jest to, że mało która armia daje tyle radości z gry i szaleństw w czystej formie po wygranej, co w miarę dobitny sposób wyrównuje nam to, iż armia nie wybacza błędów, i powiedzmy to sobie szczerze, nie należy do najprostszych i najbardziej grywalny frakcji w grze. Więc zawirowanie wokół  niej budzi u mnie równie duże emocje.

„Nowy podręcznik ”- i w tle słyszę okrzyki radości, piski młodych, acz pięknych dziewczyn  i jęki nienawiści innych frakcji, ale czy na pewno potrzebujemy podręcznika? Niby dziwne pytanie, ale uważam, że warto je postawić. Według mnie nowe arcydzieło wydawnicze GW może nam, pogrążonym w wyższym dobrze, przynieść więcej problemów niż powodów do radości. Największą obawą rodząca się w mojej małej, dziwnej główce, jest to, że przypadkiem nowy podręcznik może wyjść aż za mocny. Mogliśmy zaobserwować to już nie raz. W takim wypadku armia, która wymagała od nas wiele trudu, jednocześnie potrafiącą się pięknie za ów trud odwdzięczyć, otrzymamy  przytępawy samos-tuj. Po tym jedyne, co nam zostanie to rzucanie toną kość i wiara w to, że coś nam tym razem nie wyjdzie. Dość bolesna wizja prawda?
Ale i tak może być. Jeśli sprawdzi się ten scenariusz to zamiast gry czymś elitarnym i wywoływaniem reakcji graczy turniejowych typu: „O patrz! On  gra TAU”, otrzymamy dość pogardliwe spojrzenia i komentarze w stylu „Te, patrz, kolejny z tym szwunksem”... Nie wiem czy wtedy nadal by mnie to satysfakcjonowało. W końcu decydując się na tę armię, wybieraliśmy pewną specyfikę gry. Wiem, że wcale tak być nie musi ale może.? Żeby nie ograniczyć się tylko do bezpodstawnej krytyki, przedstawię, według mnie, najlepsze rozwiązanie, a jest nim ERRATA!
„Co, jak, dlaczego?”. Już spieszę z wyjaśnieniem, lecz najpierw zajmijmy się oceną plotek. Co ma dać do dyspozycji nam, graczom nowy podręcznik, cóż za zabawki trafią do nas wraz z nowym wydaniem? W ręce, a raczej przed oczy trafiło mi wiele tego typu nowinek, niusów i przecieków, ale zajmę się tylko tymi, które pojawiły się w większości z artykułów, i to w miarę podobnej formie. Naliczyłem ich aż cztery.
Pierwszy to... Uwaga, uwaga. Snajperskie Suity. W pierwszym momencie wyśmiałem i skreśliłem, ale doszedłem do wniosku, że jeżeli była by to możliwość wykupienia Rail Rifle, takiego jak u patfinderów albo w delikatnie ulepszonej wersji, była by to opcja warta rozpatrzenia, a w innym wariancie, o ile nie było by to coś iście innowacyjnego  to nie rozumiem  pomysłu. Przykro mi, ale po prostu nie rozumiem.
Drugą z częściej powtarzanych plotek jest transporter, który będzie dawał nam opcje przewożenia Suitów i w tym miejscu nie mogę sobie pozwolić na nie zbesztanie tego pomysłu, bo ktoś kto rozsiewa takie plotki albo nie jest świadomy, że Suity mają odskoki, deep strike i nie nadaja sie do walki wręcz albo wie coś czego my nie wiemy, bo wożenie Suitów w czymkolwiek jest nie dość, że bezużyteczne to i była by to strata punktów w najczystszej formie. Chyba, że powstały skaczące puszki do walki wręcz ale tu ocieramy się o inny temat, który mnie drażni, bo coraz częściej słychać głosy: dajcie TAU jednostkę do walki wręcz. Niestety muszę przeciwko temu zaprotestować, bo jeśli grasz tauami to wiesz że to w ogóle nie pasuje to do ich doktryny wojennej, a i w ich historii za walkę wręcz częściej karano niż nagradzano. Jeśli zleży ci na CC to winien byś być graczem SW lub innej odmianą Marinów i tyle.
*(wiem że te słowa będą na pierwszy rzut oka przeczyć tezie wygłaszanej w dalszej części ”felietonu” ale tam chodzić będzie o grywalność już istniejących figur, a nie o nowe jednostki do CC).
Wracając do tematu, trzecia z częściej pojawiających się pogłosek to możliwość wykupowania na składach FW ciężkich broni i pomimo tego że byłoby to całkiem ciekawe to powiem tak jak wcześniej: kurcze grasz taką a nie inną armią ,a w tej każda jednostka ma ściśle określony cel, zadnie i możliwości. i tyle w temacie. Zwykła szóstka FW nie ma potężnej siły ognia i nie przedstawia olbrzymiej wartości bojowej. Lecz za każdym razem jak na nich patrzę odnoszę wrażenie, że właśnie tacy mieli być. Oczywiście, tak jak nadmieniłem wyżej jest to subiektywna opinia i nie musicie się z nią zgadzać. Ostatnim z szerzej poruszanych wątków są  Demiurdzy czy jak ich zwał, ale nie zamierzam się rozwodzić w ich temacie, bo nie wiele z artykułów było na tyle treściwych lub pewnych, by je cytować. Więc z ciekawością oczekuje na nich i to co za nimi się kryje. O ile w ogóle się pojawią, bo polityce GW dotyczącej nowych podręczników zawdzięczamy tonę plotek i spekulacji , a GW i tak wydaję to co chce :).
Teraz nadeszła pora na wytłumaczenie się z dość nietypowej tezy, że wystarczyła by ERRATA a nie cały podręcznik. Wielu z czytelników, o ile tacy są, zapyta się jak doszedłem do tak dziwnego wniosku, bo przecież, podręcznik jest jeszcze z czwartej edycji no i przecież jako frakcja ”trochę” odstaje od reszty. Według mnie kilka drobnych zmian mogło by  wyrównać szanse TAU, a może i ożywić kilka niegrywalnych wcześniej figur. Należy wymienić  zasady, które są pozostałościami po czwartej edycji jak na przykład te dotyczące target priority i zamienić je na takie, które mają odzwierciedlenie w nowej edycji i dają coś ciekawego tej armii. Kolejną z rzeczy do zrobienia, to manipulacja statystyk już istniejących jednostek. Pierwszymi do poprawki są Vespidzi. W ich przypadku należałoby dołożyć jeden atak lub ich blastery z assault 1 zmodyfikować na assault 2. Obydwie zmiany dokonane symultanicznie były by mile widziane, nawet za cenę podniesienia kosztu punktowego jednostki, a ta drobna modyfikacja mogło by skutkować tym, że cieszyli by się większą popularnością.
Krootom też przydał by się dodatkowy atak lub wyższa inicjatywa bo wartość tego współczynnika na poziomie trzy nie przeraża w szczególności u jednostek do walki wręcz, a może ciekawą opcją dla nich był by save w CC, co znamy z Dark Eldarskich Witchy . Nie dość, że zwiększyło by to ich przeżywalność, to pozwoliło by spisywać się świetnie w zadaniach jakie im zazwyczaj przydzielamy. W tym wypadku wystarczyła by jedna z zaproponowanych zmian. Twierdzę że jedna ingerencja w ich statystyki by wystarczyła, bo Kroot Houndy to jak na swoje punkty, rewelacyjna jednostka a zwykły Kroot jest po prostu dodatkowym życiem dla Ogara. Kolejną ze zmian przynoszonych przez takową  Erratę byłoby pojawienie się nowego bohatera, bo pomimo że w kodeksie mamy ich aż pięciu dwóch w HQ i aż trzech imiennych, ale tak naprawdę jednego z dwójki HQ musimy wystawić by rozpiska była legalna, a drugi z nich Etheral, powiedzmy sobie, że za wiele nie daje swojej armii. Jeśli chodzi o bohaterów imiennych, to o ile Commander Shadowsun i Farsight w miarę ciekawi, tolatający staruch wprost przeciwnie. I tak nie zobaczymy ich raczej na stole, ponieważ ilość ograniczeń i warunków które niesie za sobą korzystnie z ich usług jest dość przytłaczająca. Najbardziej dokuczliwym z nich jest to iż wystawić ich można powyżej 1500 punktów a do tego kompletna zmiana schematu budowy armii przy Farsightcie nie wpływa to raczej na częstość jego pojawiania się na turniejowych stołach. Tak oto z pięciu możliwości rentowną opcją jest tylko jeden. Więc jedna nowa pozycja w HQ nie był by fanaberią, a i chyba nie została by źle przyjęta wśród fanów tego dominium. Następna propozycja  była by zachcianką, mowa o kolejny pojeździe, zawsze mile widziany, oczywiście bardziej trafiony niż Sky Ray. Zmiany te dały by tej armii wystarczającą siłę i utrzymały by jej specyficzny klimat i zwiększyły by przyjemność z gry. Z pewnością, wymienione wyżej zmiany swobodnie zmieściło by się to w eracie i jednocześnie nie zajmowało by miejsca w kolejce wydawniczej GW dla jakiejś innej nowej armii lub kogoś, kto bardziej od nas potrzebuje nowego podręcznika. Trzeba zaznaczyć, że tego typu rozwiązanie było stosowne w przypadku Sisters of Battle, do których errata/podręcznik ukazał się na stronach wydawnictwa WD. Co prawda wydanie jej w tylu numerach WD jest dość nieporęczne ale można to zrobić lepiej.
Nie objawie wam odpowiedzi które z rozwiązani sprawdziło by się stanowczo lepiej bo przecież GW decyduje o tym co wydaje i kiedy, dbając o dobro IMPERIUIM ale czy jest to WYŻSZE?

Jak zawsze z wyższym dobrem M.A.J.O

sobota, 7 kwietnia 2012

Kminy turniejowe

Cześć. Dzisiaj podzielimy się z wami swoimi pomysłami na niedaleki turniej. Format punktowy opiewa na 1000 punktów a FOC wygląda następująco 1HQ, 0-2 Elit Fastów i Heavy Supportów, 2-4 Troopsów. 
Na pierwszy ogień idą SMi Hanysa:
HQ

Librarian Machine Course, Avenger

Elites

Dreadnought T-L Lascannon, Missile launcher

Troops

Scout Squad 5x sniper rifle

Tactical Squad 8x SM+Sergeant Rhino

Tactical Squad 9xSM+Sergeant Rhino Flamer Missile Launcher

Heavy Support

Predator Lascannon Sponsons

Vindicator

Teraz czas na moich Gwardzistów. Tą rozpiskę omówię jako jedyną bo moja :D Pozostali mogą powiedzieć coś później, albo dodam coś na koniec. A teraz:

HQ

Company Command Squad 4x melta Chimera

Troops

Infantry Platoon
-Platoon Command Squad 4x melta Chimera
-IS commisar 2x PW
-IS PW

Infantry Platoon
-Platoon Command Squad 4x melta Chimera
-IS autocannon
-IS autocannon

Heavy Support

2x Hydra 2x heavy boltery

Leman Russ Battle Tank heavy bolter sponsons

Najpierw zacznijmy od tego, co jeszcze może ulec zmianie.Otóż cały czas zastanawiam się nad wymianą Lemana na Manticore. Poza tym może dojść kilka zmian kosmetycznych, ale nie będę ich wymieniał, bo nie są tak istotne. Mam myślę niezłą ilość odległościowego p-pancu (może ona się poprawić, bo myślę nad wywaleniem 4x melt z jednego PCSu, daniem za to 4x flamerów i podmianą autocannonów na laski na ISach). Poza dalekosiężnym ogniem przeciwpancernym, 12 lub 8 melt na pewno załatwi sprawę każdego Landraidera, jeśli w ogóle ktoś się o niego pokusi na 1000p. Leman często niedoceniany, wg mnie niszczy Marinsów, ale turniej to zweryfikuje. CC też na te punkty moim zdaniem nie wygląda źle. 20 gwardzistów ciężko szybko przemielić, a 3xPW może nieźle klepać przy odrobinie szczęścia. Jeśli ktoś na jakieś uwagi to proszę o komentarz, bo niedawno zacząłem z IG i mogę się w niektórych kwestiach mylić.

Tau Chrzana wyglądają następująco:

HQ

Commander plasma rifle, missie launcher, positional relay, multitracker, drone controller
shield drone
Bodyguard T-L Missile Pod flamer

Troops

6xFW shas'ui

6xFW shas'ui

10xKroot 4x Kroot Hounds

Fast Attack

Piranha fusion blaster disruption pod

Piranha fusion blaster disruption pod

Elites

Cirssis Battlesuit team
-T-L fusion blaster, flamer
-T-L Fusion blaster, drone controller
-shield drone

Heavy Support

Hammerhead Railgun, multitracker, burst cannons, disruption pod

Hammerhead Railgun, burst cannons, disruption pod

--------------------------------------------------------------------------------------------------------

Co do rozpisek moich kompanów, to uważam, że co do Tau, to na 1000p nie licząc jakiś kosmetycznych zmian, rozpiska jest bardzo mocna. 2x Hammerhead zapewnia dobre wsparcie przeciwpancerne. Niestety mogłoby w HS stać 2xBroadside i 1x Hammerhead,ale z braku figur jest 2xHammerhead co też nie jest źle. Te dwie szóstki FW w ostateczności można schować do rezerw tak samo jak Krootów więc de facto troopsy złe nie są. O ile nie wejdziemy z nimi w CC. Oczywistą wadą tej rozpiski jest słaby combat. Bo jeśli jakoś uda nam się pozbyć tych Krootów z Houndami to już zupełnie nic nam nie zagrozi. No ale tak to bywa z tymi Tau.
Co do SMów, to są nastawieni dosyć strzelecko. Predator, Vindicator, Dred, od biedy snajperki i ten jeden ML z tacticala powinny zapewnić dość dobre wsparcie przeciwpancerne i przeciwpiechotne. Niestety jeśli nie uda się zatrzymać w porę natarcia armii combatowych może okazać się, że nie będzie czego zbierać. Jeśli jednak doturlają się do linii ogniowej tylko jakieś niedobitki dwa-jeden pełny drugi prawie pełny-tacticale powinny poradzić sobie, tym bardziej szarżując-kontrując.

Reasumując zapraszam do komentowania naszych pomysłów, dzięki.
pozdro. Knade!

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

HYDRA konwersja

Cześć.
Już przed tym, jak zacząłem grać IG wiele słyszałem o sławnych Hydrach. A to, że są niedoszacowane punktowo, a to, że za dobre itd. Jak w końcu kupiłem moje pierwsze figury IG, czyli w sumie zestaw na jakieś 1000p, wpadłem na pomysł, że 2 Hydry by mi się jednak przydały. Dużo najpierw szukałem razem z wujkiem google, ale jakość konwersji była albo za wysoka (niestety moje zdolności manualne pozostają daleko w tyle za wyobraźnią) albo za niska, bo przyklejenie wieżyczki z Aegis Defence Line jakoś mi nie podchodzi. Doczepienie 4 Autocannonów do Manticore'y jak już pisałem też średnio mi się podoba, nie mówiąc o aspekcie, powiedzmy realistycznym, bo ta platforma z tyłu Manticore'y porusza się w dość ograniczonym zakresie. 
W końcu pomyślałem, że mam trochę, nieużywanych już kart plastikowych, które mogą mi się w tym przypadku przydać, więc zacząłem rysować, kombinować i wpadłem na pomysł jak zrobić z tego Hydrę, a w zasadzie tylko wieżę.
Najpierw wyciąłem kilka równych kawałków i skleiłem w nich coś na kształt pudełka po zapałkach. Później dodałem z boku Autocannony zrobione z dwóch odcinków wkładu do długopisu, grubszego i cieńszego. Na koniec dodałem trochę różnej maści gadżetów, by wieżyczka nie wyglądała biednie. Wyszło z tego coś takiego po spodkładowaniu:
Następnie zabrałem się do malowania co też nie jest moją najmocniejszą stroną, ale z daleka nieźle się prezentuje, więc jestem zadowolony z siebie.
Oto zdjęcia pomalowanej wieżyczki a także całej Hydry:


Zdaję sobie sprawę, że konwersja jak i malowanie nie są najwyższych lotów, jeśli ktoś chciałby skomentować, jakoś podpowiedzieć to zapraszam, będę wdzięczny. Sam jestem jednak z siebie zadowolony, nie powiem. Aha, pierwszy raz używałem też programu Picassy do obróbki zdjęć, więc to też trzeba będzie jeszcze dopracować, ale myślę, że tragicznie nie jest.
Jeszcze w tym tygodniu powinienem zamieścić tu swoją, może nie tylko swoją rozpiskę na turniej na 1000p, na który we trójkę się wybieramy. Wtedy też będę wdzięczny za rady jeśli znajdzie się ktoś chętny by je udzielić lub rozpocząć jakąś dyskusję.
Pozdro, Knade!