Witam, sorry za tą tygodniową przerwę, ale postaramy się tego nie powtarzać. Pisałem, że pojawi się 2ga część relacji z lokala w Bardzie i tak się właśnie dzieje. Jak wiecie 1sza bitwę przegrałem, ale też zrobiłem z niej dużo fotek. Z drugiej i trzeciej bitwy niestety zdjęć nie mam, a były to na pewno lepsze bitwy z mojej strony niż pierwsza.
II bitwa z Blood Angelsami. Dawn of War 3 Znaczniki.
Storm Raven
Furioso Dred
Reclusiarch
Devastatorzy z tego co pamiętam 2xlaska 2xmissile launcher
5 Assaultów z flamerem czy meltą i fistem
5 Assaultów z flamerem czy meltą i fistem
Bitwa dość śmieszna, ale dlaczego okaże sie za chwilę. Ja zacząłem, wziąłem stronę z ruinką po prawej i dużym kraterem z płotem po lewej. Na samym środku stołu impas, po jego stronie wielka ruina po prawej a po lewej olbrzymi impas. Znaczniki w linii prostej na środku stołu. Wystawiłem cały pluton-30 typa, ten 'strzelecki', z 3xLascannonem i Chimerę z PCS od tego plutonu. Blob poszedł w ruinę po prawej, a Chimera przywarła do góry na środku stołu spychając strefę rozstawienia przeciwnika. Rywal wystawił chyba jedną 5 Assaultów z Reclusiarchem za impasem po lewej.
I. W pierwszej wjechała reszta, 2gi pluton wszedł w krater po lewej w oczekiwaniu na późniejszy marsz po objective, Hydry wjechały po prawej za ruinę gdzie znajdował się 1szy pluton, a pozostałe 2 Chimery z PCS i CCS wjechały środkiem i skierowały się do tego impasa w centrum.
Przeciwnik w swojej Stormravenem z Dredem i 5 ASM zboostował przelatując po prawej od tego impasu na środku, praktycznie zatrzymał się trochę od 1szego plutonu. Zdecydował sie zrzucić Dreda i ASM, co chyba nie było najlepszą decyzją. Drednot wpadł w pluton i zniknął, 5 ASM spadło ładnie ale mogli jedynie strzelać, więc nic nie zrobili.
II. W mojej turze, kiedy już Dred się rozbił, skoncentrowałem się na Storm Ravenie, a na szczęście miałem czym go ugryźć. Hydry go zimmobilisowały, miał też urwaną broń i nie mógł strzelać w następnej turze. 5 ASM przyjęło też kilka strzałów na klatę z jakiś melt etc i został jeden. z 2giej strony pluton z Autocannonami prowadził jakiś tam średnio skuteczny ostrzał chyba Devastatorów.
Przeciwnik ciut załamany niepowodzeniem ataku, po prostu leciał w moją stronę pozostałymi składami, po lewej. Ostrzał był chyba nieskuteczny, ale jeden ASM wszedł w combat z plutonem po prawej, tym w ruinie. Zabił chyba dwóch, ja nic ale zdałem liderke. Wbiłem mu z 3-5 woundów a on zdał wszystkie sejwy like a boss.
III. W trzeciej podszedłem na zasięg zapid fire po lewej do składu 5 ASM i Reclusiarchy, po prawej stałem po mialem pluton w CC, a Hydry miały zdjąć Storm Ravena. z Rapida padło chyba wszystko prócz reclusiarcha na 1 woundzie, Storm Raven spadł, Devastatorzy też z czegoś dostali i zeszli dwaj chyba. W CC nadal nic po prawej!!!!!
W jego turze wiele mu nie zostało, zaszarżował na pluton po lewej Raclusiarchą, po prawej strzelał do czegoś Devastatorami ale chyba nieskutecznie. W CC po prawej nadal NIC, ale Raclusiarcha odbił się od Power Weaponów Kommisarza i 3 sierżantów.
IV. Ze strzelania padli ostatni Devastatorzy, w CC po prawej nadal nic...
Jego tura, tylko CC po prawej. Na szczęście wreszcie zjadłem 1 ASM 30 osobowym plutonem, sukces! Straciłem łącznie 11 Gwardzistów, on całą armię i miałem 3 znaczniki. 20-0 dla mnie.
Następna bitwa to miało być 4 czy 6 znaczników symetrycznie rozłożonych po stole, ale organizator turnieju stwierdził, że wyżynka jest fajniejsza. Przed bitwą policzyliśmy z chrzanem, że mamy tyle samo punktów i że pewnie zagramy ze sobą. Tak się stało i graliśmy razem. Chrzan-Tau. Scenar jak mówiłem wyżyna, rozstawienie pitched battle. Stół średnio zastawiony, w każdej strefie jakieś górki, jakaś ruina, a na środku z lewej jakiś posąg-monolit, na środku ruinka a po prawej mała górka.
Rozpiska Chrzana:
Commander z Bodygurardem na plasmach plus missle pody plus shield drona
2 Suity z TL fusionami plus 1 flamer plus shield drona
2x Piranha
6xFW
6xFW
12 Krootów
Hammer
Hammer
Wygrałem 3ci raz na turnieju inicjatywę i wybrałem, że bede 1szy. Rozstawilem jeden pluton na jednej górce, drugi w ruinie na 1szym piętrze, skąd mieli w miare niezły widok. Hydry stały po prawej z PCS z flamerami, na wypadek outflanku Papug, daleko z prawej koło plutonu z laskami na górce wystawiłem też CCS z meltami a drugi PCS za plutonem na środku. Chrzan dał dużo w rezerwy, na stole był 1 skład Suitów, 2 Hammery.
I. Stoje jak stałem, shake na Hammerze, 2gi bodajże immobil, co mnie akurat troche wkurzyło, bo temu czołgowi to dużo nie zmienia, a eliminuje zastanawianie się nad jakimiś głupimi akcjami, bo wtedy już może robić to co ma czyli stać, strzelać i i tak mieć covera z więcej niż 12 cali.
Chrzanowski w swojej zabił paru gwardzistów, ale bez szału. Dużego ruchu po żadnej stronie nie stwierdzono.
II. Znowu stoję, shake chyba znowu na hammerze, szału ni ma, możliwe jedynie, że to w tej turze jeden z hammerów stracił Railguna co już jest sukcesem.
Tau w tej turze nie pamiętam dokładnie co zrobili, chyba spadły 2 Suity z TL Fusionami i rozwaliły obie Hydry, to bolało. Poza tym pewnie kilku Gwardzistów i tyle.
III. Ja w swojej chyba zostawiłem tylko 1 Suita na 1 woundzie na tej prawej stronie gdzie spadły moje Hydry, a poza tym pewnie jakis shake/stunn na Hammerze.
Chrzan rzucił niezle na rezerwy i wyszły krooty ale jak już Hydr nie było to oczywiście po lewej gdzie stał pluton. Procz tego 1 skład FW się pojawił. Papużki weszły w combat z plutonem zabiły 4 czy 5, ja zabiłem chyba z 8-9 i Krooty uciekły. Aa, weszły też Piranie ale nie miały jeszcze do niczego zasięgu i podleciały za mały impas.
IV.
Chimera strzeliła do schowanych Piranii jedna shake, możliwe ze hammer dostał znowu shake ale nie pomnę. Chimera z CCS na prawej wyjezdza zeby strzelać do FW na wielką ruiną na środku ale zdejmuje tylko jednego.
Chrzan zdjął Chimerę CCS na lewej z Piranii wystawiając je na prawie pewną śmierć, procz tego bez rewelki.
V. Piranie padają, może kilku FW.
Tau chyba zabijają wszystkich z CCS prócz Commandera na 2 woundach. Procz tego nic.
Wynik to remis z małą przewagą w małych punktach dla mnie, może z 200mp. Dobra bitewka acz lekko statyczna. Stwierdziliśmy, że trochę się smyraliśmy całą grę i wynik to pokazuje, bo dużo na stole zostało. Dzięki za grę Chrzan!
Pozdro,
Knade.