Bez pitolenia:
Jak widać, nie są jeszcze pomalowani, ale jestem z nich naprawdę dumny.
Trzeci RR wygląda tak samo, dlatego go nie ma. Ogólnie to wyglądają w miarę, ale efekt psuje brak malowania. Co do tego co pisałem wcześniej o cold onesach, to niestety są to staroedycyjne stwory, co widać. Ale kupiłem ich bardzo tanio więc nie żałuję, a jak na stole mi się spodobają nie tylko wizualnie, to kupię jeszcze piątkę, tym razem najnowszych, bo trzeba przyznać, że są ładniejsi.
W drodze jeszcze dwóch jeźdźców i 5 Psykerów.
Pozdro to tyle na dziś,
Knade




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz